Dyskryminacja w miejscu pracy

Doradca Personalny Maj 18, 2018 Brak komentarzy

Dyskryminacja w miejscu pracy – co nią jest, a co nie. Kogo dotyczy i dlaczego nadal występuje? Nie ważne, czy pracujesz na etacie w ramach umowy o pracę, umowy- zlecenie czy o dzieło. Jesteś takim samym – ważnym pracownikiem jak każdy i należą ci się te same prawa. Nie ważne też, czy jesteś homoseksualistą, Rosjaninem, Muzułmaninem czy po prostu kobietą. Dyskryminacja nie może mieć miejsca i należy ją zwalczać.

Coraz bardziej kosmopolityczny świat sprawia, że nikogo nie dziwią osoby o innym kolorze skóry spotykane na ulicy, podczas koncertów, w pubach czy w szkole i na uczelniach. Dotyczy to też rynku pracy, który w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat stał się bardzo otwarty na pracowników o wysokich kwalifikacjach, ale zróżnicowanym pochodzeniu. Dzięki temu, w jednej firmie można spotkać osoby o różnym wyznaniu, pochodzeniu etnicznym i narodowym, różnej płci czy orientacji seksualnej. I mimo, że wydawać by się mogło, że zatrudnianie takich osób odbywa się na zasadzie „Pani/Pana kwalifikacje nas zdumiewają. Właśnie tego potrzebujemy. Zapraszamy w nasze szeregi”, to nie zawsze jednak tacy pracownicy są traktowani na równi z większością, czyli pozostałą kadrą pracowniczą.

Dwie twarze dyskryminacji

Mimo, iż poszanowanie praw pracownika i współpracownika należą do fundamentalnych obowiązków w pracy, to zjawisko dyskryminacji występuje w wielu miejscach. Kandydat ubiegający się o dane stanowisko, jak i osoba już zatrudniona może spotkać się z dwoma jej rodzajami: pośrednią i bezpośrednią. Tym samym, przejaw dyskryminacji może pojawić się w warunkach zatrudnienia (niższa płaca, mniej uprawnień itp.), a także podczas nawiązania i wypowiedzenia umowy oraz pełnienia obowiązków.

Z dyskryminacją bezpośrednią można spotkać się w przypadkach, kiedy to w ogłoszeniu o pracę zostanie zamieszczona informacja o skierowaniu jej wyłącznie do mężczyzn czy kobiet w określonym wieku. Jednak, jeśli charakter obowiązków tego wymaga i jest to uzasadnione (np. konieczność golenia w przypadku branży gastronomicznej) nie ma mowy o wykluczaniu. Dyskryminacją jest także odmowa pracy osobom innego pochodzenia etnicznego czy innego wyznania, nierówność zarobków na tych samych stanowiskach (często spotykane na płaszczyźnie płci) oraz utrudniony dostęp do awansu. Tak więc dotyczy ona gorszego traktowania podwładnego ze względu na płeć, wiek, orientację seksualną czy pochodzenie. Natomiast przypadki dyskryminacji pośredniej dotyczą sytuacji, takich jak mobbing, szykanowanie, molestowanie czy namawianie do gorszego traktowania. W każdym przypadku, dyskryminowana osoba może dochodzić swoich praw w sądzie pracy, a także w Państwowej Inspekcji Pracy.

Formy dyskryminacji

Te same czynniki, które spowodowały rozwój i otwartość rynku pracy, wykształciły też różne formy przejawów dyskryminacji. Te najpopularniejsze, które zyskały swoją nazwę to:
– mobbing – poniżanie, szykanowanie i zastraszanie pracowników
– szklany sufit – „niewidzialna” przeszkoda, która ma na celu uniemożliwienie lub utrudnienie kobiecie oraz innym osobom o różnej płci, wyznaniu itp. osiągnięcie wyższych stanowisk
– molestowanie seksualne – nieakceptowane gesty i zachowanie o podłożu seksualnym, odnoszącym się do płci. Ma to na celu poniżenie i naruszenie godności drugiej osoby.
– szklane ruchome schody – zjawisko polegające na uprzywilejowaniu i tym samym ułatwieniu mężczyznom awansu w typowo „kobiecych” zawodów.

„Nie” dla dyskryminacji

Każda z tych form powinna być zwalczana i zgłaszana, ponieważ praca powinna dostarczać nie tylko źródła zarobku, ale też przyjemności przebywania w niej. Tak, aby czuć się docenianym i lubianym. Przecież nie tylko zawodowe obowiązki stanowią składnię miejsca pracy. Jeśli więc te podstawowe parametry są zaniedbywane, może przynieść przykre konsekwencje. Nie tylko w postaci depresji, ale i gorszych kroków. Istniejące instytucje są w stanie pomóc w przypadkach dyskryminacji i warto szukać tam rozwiązania sytuacji